sobota, 9 maja 2015

kilometry zbliżają!



Hej kochani!
Nigdy nie sądziłam, że to kiedyś powiem. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że duża odległość między dwoma (lub więcej) osobami tylko je dzieli, poróżnia, aż w końcu dochodzi do zerwania więzi...  W moim przypadku jest inaczej! I ja wcale nie skarżę się tu na los, nawet powiedziałabym, że jestem mu wdzięczna! To prawda, że utrzymanie kontaktu na odległość jest mega trudną i wymagająca poświęcenia oraz wytrwałości sprawą.Jest to swego rodzaju próba. Po czasie okazuje się, kto był na prawdę a kto nie. Zaczynamy dostrzegać jak bardzo brakuje nam tej osoby i rozmowy z nią, a to właśnei zbliża najbardziej! Ja chcę zachęcić Was do walki i pokazać, że wszystko jest do pokonania- Nawet te kilkaset kilometrów! 
♥ ♥ ♥
W poniedziałek (czyt. najbardziej znienawidzony dzień przeze mnie) siedziałam w swoim pokoju zawalona stertami ksiązek + z zegarkiem w ręku, aby nie spóźnić się na dodatakowy angielski. Moją naukę przerwało pukanie do drzwi... Kiedy je otworzyłam- dosłownie ZAMUROWAŁO mnie. Przede mną stała uśmiechnięta Marcela! Nie mogłam uwierzyć w to co się działo! Jeszcze kilka minut przed tym, powiedziałabym, że to niemożliwe! Nic nie powiedziała mi o swoim przyjeździe i jej niespodzianka tak bardzo poprwiła mi humor, że od tamtego momentu, poniedziałki należą do moich ulubionych dni tygodnia :)
DZIĘKUJĘ! ♥









♥ ♥ ♥
Co do odpowiedzi na pytania... Post powinien pojawić się już niedługo, a do tego czasu możecie zadawać jeszcze pytania ----> ask.fm


Buziaki!
Jowita