niedziela, 26 kwietnia 2015

IN OUR HEAD



Hejj

Z pewnoscią każdy z Was miał ochotę choć raz, dowiedzieć się co tak na prawdę siedzi w głowie kolegi, koleżanki czy innej osoby. Powiem Wam, że ja też wiele dałbym aby mieć umiejętność czytania w cudzych myślach. Tylko czy to nie jest czysta ciekawość? Jest! A "ciekawość to pierwszy stopień do piekła". Jednak nie o samą tę 'zasadę' mi chodzi... Bo zastanówcie się przez chwilkę czy gdyby otrzymanie takiej szansy było na wyciągnięcie ręki, zrobilibyście to? W takim wypadku, wydaje mi się, że moja ręka zostałaby wycofana. Być może dowiedziałabym się czegoś czego nie powinnam, albo nie chciałabym wiedzieć... Może być i tak. Przecież ludzka wyobraźnia nie pisze tylko kolorowych scenariuszy. Być może dowiedziałąbym się czegoś, co sprawiłoby mnie najszczęśliwszą osobą na świecie, ale jeśłi jest Nam coś pisane to i tak tego doświadczymy :')

Więc...
Czy nie fajnie jest żyć w takiej małej niewiedzy z nutką adrenaliny?
 Czy nie miło jest czasem zostać zaskoczonym przez życie? 
Przecież właśnie dla takich chwil żyjemy- dla tych, które przyjdą same, a które okażą się najlepsze pośród wszystkich! 

A teraz zapraszam do oglądnięcia zdjęć, które mają zachęcić Was do aktywnego spędzenia wolnego czasu- najlepiej na świeżym powietrzu :)






espadryle-PRIMARK/ bransoletki-MISSIU/ plecak- KLIK


A Wy chcielibyście zakraść się do czyjegoś umysłu?




Jowita

wtorek, 21 kwietnia 2015

CHANGES



Witam Was już oficjalnie jako 15 latka ♥
 Jak się z tym czuję? Nic konkretnego, jednak dręczy mnie jedna myśli. Długo wyczekiwałam i odliczałam dni do moich urodzin, do tego 18 kwietnia, aż po obudzeniu się, w końcu będę mogła powiedzieć niezaprzeczalnie- mam 15 lat! Jednak po chwili, zdaję sobie sprawę, że to już polowa 30! Halo! Trochę pesymistycznie jak na mnie, nie? No, ale gdzie te 15 lat mojego życia? Zleciały w mgnieniu oka, a kolejna połowa przeminie jeszcze szybciej... Pewnego dnia, obudzę się we własnym mieszkaniu jako dojrzała kobieta z gromadką własnych dzieci i kochającym mężem. Tak to już jest. Póki nie skończymy trzeciej klasy podstawówki, każdy dzień oparty jest na zabawie. Dni robocze nie różnią się znacząco od weekendu, a godzina 14:00 od godziny 14:30. Niestety kiedy wchodzimy stopień wyżej, nagle niewidzialny czas staje się dla nas widoczny, ale wciąż nieosiągalny. Okropnie, co? Mamy świadomość jak szybko umyka każda sekunda, minuta oraz godzina. Musimy planować cały swój dzień, aby ze wszystkim wyrobić się przed zachodem słońca. To wszystko wywiera na nas ogromną presje, w skutek czego sami pędzimy z prędkością wskazówek zegara. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że pamiętamy o tym, iż właśnie znajdujemy się w najlepszym okresie życia, który szkoda byłoby gdyby umknął w codziennej wariacji oraz dbamy o to by mimo wszystko każdy ten pojedynczy dzień różnił się od poprzednich i następnych, gdy wreszcie uda nam się przystanąć na moment i złapać oddech, będziemy mieli co wspominać...






A Wy? Zgadzacie się ze mną?

instagram
ask.fm
facebook



Jowita

niedziela, 12 kwietnia 2015

WAKE UP!


A gdyby tak wyłączyć na moment myślenie?
 Tylko tak troszeczkę... Właściwie to, zamkąć bramę dręczących myśli "czy mi wypada?", "osoba w moim wieku nie powinna już się tak zachowywać", "co powiedzą inni?". Puścić galopem wszystkie nasze zachcianki. Znów poczuć się jak w czasie beztroskich najmłodszych lat, kiedy na głowie nie mieliśmy kartkówki z chemii, sprawdzianu z biologii czy dodatkowych zajęć języka obcego. Skakać, krzyczeć, śmiać się, tarzać po trawie, wywracać, turlać, ganiać za piłką, śpiewać na głos- dać upust wszystkim zmartwieniom i żyć chwilą!

W każdym z Nas (niezależnie od wieku) żyje uśpione "dziecko", tyle tylko, że niektórzy nie pozwalają mu się na nowo zbudzić...

















Miłej niedzieli!
Jowita


sobota, 4 kwietnia 2015

FAMILY?



PRZYJACIELE
Wiele (setki, tysiące, miliony!) postów na ich temat istnieje w blogosferze... Na moim blogu także znajdziecie wzmianki o nich. Dlaczego więc chcę poświęcić kolejną stronę na tekst jaki możecie znaleźć wszędzie? Dlatego, że są tego warci i nigdy o nich nie za wiele! Jestem jedynaczką spragnioną rodzeństwa i to chyba usprawiedliwia mój upór. Wiem, wiem... W pierwszej chwili, pewnie większość z Was stuknęła się w głowę i pomyślała "dziewczyno!", ale w drugiej??? Nie wyobrażacie sobie codzienność bez brata czy siostry. Mam rację? Zastanawialiście się jednak nad tym, że wasza rodzina nie ogranicza się do mamy, taty, dziadków, kuzynów, rodzeństwa, psa, kota, cioci i wujka? Nasz przyjaciel, osoba z którą spędzamy najwięcej czasu, z którą dzielimy najlepsze wspomnienia, która rozumie nas jak nikt inny... Czy to nie jest rodzina? Może nie jesteśmy połączeni gałęzią drzewa genealogicznego, ale niewidzialną więzią- równie silną! Niestety żyjemy w bezlitosnej, brutalnej rzeczywistości i aby doświadczyć tego musimy walczyć o to z całych sił. Spotkamy osoby, których celem będzie przerwanie jej, to jest pewne. Nasza relacja/uczucie przejdzie wiele prób, ale jeśli przetrwa to umrze później niż my sami! 








Życzę Wam wesołych i radosnych świąt w rodzinnym gronie! 

instagram
ask
facebook



Jowita