poniedziałek, 2 marca 2015

IRELAND


Żyje.
Spokojnie :)
Sama nie mogę uwierzyć, że ostatni post udostępniony został 19 dni temu.
Czysta Zgroza - jakby moja wychowawczyni to powiedziała

Dłuuuuga nieobecność byla spowodowana sprawami osobistymi, na które nie miałam wpływu, a które spowodowały absolutny  brak czasu .

♥ ♥ ♥ ♥ ♥

W środę odbyłam podróż do Irlandii. Cały pobyt zaliczam do udanych. Było niesamowicie! Malownicze plenery, wyborowe towarzystwo i dobra pogoda- czego chcieć więcej? Z tą pogodą mogłabym trochę podyskutować, ale nie chcę zanudzać :) Dla Mnie byla to swietna wycieczka z najlepszą przyjaciółką, a dla dorosyłych spotkanie po latach- o tym jednak w następnej notce- tymczasem przedstawię Wam życie w Irlandii, które nieco różni się od tego tutaj, w Polsce :) 



W miasteczku Tuam (tam gdzie spędzałam najbliższe 5 dni) wszystkie szkoły i klasy zaczynają oraz kończą lekcje o tej samej godzinie
Nie ma szkół mieszanych- jedne są dla dziewczyn, drugie dla chłopców
Uczniowie noszą specjalne mundurki
Wszędzie jest pełno zieleni
Pola poodgradzane są niskimi kamiennymi murkami
Mężczyźni, którzy biorą ślub głupio się przebierą i spacerują ulicami miasta (niżej znajdziecie zdjęcie)
W całym miasteczku nie ma ani jednego bloku mieszkalnego, gdyż wszyscy mieszkają w uroczych domkach
Wszędzie można spotkać pasące się na polach baranki
Ruch uliczny jest odwrotny do naszego
Przez większość czasu pada deszcz
Wszystkie krowy są rude

Teraz pozostawiam Was z ogromną ilością zdjęć i gorąco zachęcam do odwiedzenia Tuam i okolic tego jakże uroczego miasteczka!



♥niżej malownicze klify♥










♥Ocean♥








♥Selfie z barankami:)♥

♥z 'Panem Młodym'♥

♥Lot umilał Nam przesympatyczny steward♥


♥cały Wyjazd natomiast Nasz kolega- Olek♥


Na koniec, chiałam podziękować Asi, Krzyśkowi i Olkowi za ciepłe przyjęcie, oprowadzenie po okolicy i dotrzymanie towarzystwa przez te 5 dni!


Miłego tygodnia!