czwartek, 27 listopada 2014

UNFORGETTABLE

Hejka!
Dziś przychodzę do Was z nieco innym postem.
Chcę podzielić się z Wami czymś wyjątkowym czego doświadczyłam.
Byłam uczestniczką artystycznej wymiany między Puławami, a Nieuwegein.
Celem całego projektu była nauka języka angielskiego i stworzenie musicalu.
Przez pełne 8 dni każdy z uczestników wymiany mówił po angielsku,
 po to aby wszyscy inni mogli go zrozumieć
 (przecież my nie rozumiemy holenderskiego, a oni polskiego). 
Lepiej czy gorzej... To nie miało znaczenia!
 Nikt z nikogo się nie śmiał, gdy popełnił błąd. 
W końcu człowiek na błędach się uczy!



Dokładnie miesiąc temu płakałam w poduszkę 
i nie mogłam pogodzić się z tym, że już wyjechali. Że te wspaniałe chwile spędzone razem już mineły i nie wrócą.
To była cudowna przygoda, której nie zapomnę do końca życia. 
Poznałam niesamowitych ludzi, 
którzy wnieśli w moje życie pełno pozytywnej energi.



Jet i Julia były dla mnie jak siostry.
Wspólne wstawanie rano, jedzenie śniadania, szykowanie się na próby,
 spacery z psem, usypianie, pożyczanie ubrań, porady,
 przekomarzanie, długie wieczorne rozmowy...
 To małe rzeczy, które małymi krokami coraz bardziej zbliżały nas do siebie.



Chwil w ich towarzystwie nie zamieniłabym na nic innego.


Wspólnymi siłami stworzyliśmy na prawdę niezły musical!
Tematem przewodnim było dbanie o środowisko.
Akcja rozgrywała się pomiędzy dwoma grupami: SUPER HEROES, a VILLAINS.
Mogę zdradzić Wam, że odgrywałam rolę FAKE BARBIE, która pod wpływem miłości zmienia się w NATURAL BARBIE, która była Jet.





Niektórzy uważali, że wyglądamy jak siostry i nazywali nas JJ,
 ale że zadawałyśmy się we trójkę,
 to wszystkie wspólnie uznałyśmy, że oficjalnie jesteśmy #JJJ 
<3




Pierwsze jak i ostatnie minuty spędzone z nimi pamiętam dokładnie.
Gdy zobaczyłam ich po raz pierwszy na lotnisku, 
w mojej głowie kotliło się milion pytań: "Czy mnie polubią?", "Czy uda mi się z nimi dogadać?", "Czy mnie zrozumieją?", "Jakimi są ludźmi?" itp.


A gdy wiedziałam, że widzę ich już po raz ostatni w tym roku
 nie potrafiłam powstrzymać łez.
 Myśl, że za chwilę każdy odejdzie w swoją stronę wcale nie pomagała...



Przez 8 dni byliśmy jak jedna wielka rodzina.
A kolejne 8 dni (tym razem w Holandii) to będą najpiękniejsze dni wakacji!


Naprawdę polecam Wam, tego typu wymiany, bo
dają niesamowite możliwości i wspomnienia!
Zostawiam Was ze zdjęciami ;3























Do usłyszenia!

piątek, 21 listopada 2014

DO IT YOURSELF

Hejka!
Na dworze jest zimno i nieprzyjemnie,
 więc postanowiłam zachęcić Was do twórczych działań,
 które nie wymagają wyjścia z domu, choćby jedną nogą.

W wolnym czasie lubię starym rzeczom nadać nowy, lepszy wygląd.
Za pomocą igły i nitki na prawdę można zdziałać cuda!
Spójrzcie!
Kiedyś, ten plecak niczym nie wyróżniał się z tłumu, a teraz?




Poniżej znajdziecie małe wskazówki jak krok po kroku dojść do zamierzonego celu:)
.
.
.
1) Oczyścić plecak ze wszystkich zbędnych dodatków
2) Poukładać wszystkie artykuły (które chcemy użyć) na plecaku
3) Na zasadzie prób i błędów wybrać odpowiednią kompozycję
4) Przyszyć, przykleić lub wbić wszystkie elementy
5) Podziwiać efekt swojej pracy!


Artykuły użyte i polecane przeze mnie:


Ćwieki- idealnie zapełniły puste miejsce




Guziki i koraliki- w rużnym rozmiarze, kształcie, kolorze;
wykorzystałam je do stworzenia serduszka (na zdjęciu poniżej)





Kolorowe nitki- jako małe dodatki, uzupełniające całość





Ścinki materiałów- rózne wzory, kolory i faktury;
można z nich tworzyć najprzeróżniejsze dodatki
(np: takie jak na zdjęciach ponieżej)





Nawet te najmniejsze można wykorzystać w jakiś sposób 





Np: powycinać podłużne paski i zapleść jak warkoczyki





Gotowe materiały- bo przecież nie wszystko musimy sworzyć od podstaw,
trzeba sobie pomagać ;)




Lakiery do paznokci- zastanawialiście się w jaki sposób mogą nam jeszcze słóżyć?
Moją propozycję znajdziecie poniżej 






Efekt pracy:



Zachęcam Was do użycia swojej wyobraźni i stworzenia czegoś wyjątkowego!
Powodzenia! ;)